Skoro już tu jesteś i czytasz to zostaw po sobie jakiś znak!
Komentarze jak wszędzie tak i tu są mile widziane !!!

niedziela, 21 lutego 2010

Mars Volta: 'Every Problem Has A Solution No Matter How Big'

19lutego2010 ukazał się wywiad z Omarem Lopezem w 'Ultimate Guitar. com'.


Former Red Hot Chili Pepper guitar player John Frusciante has been consistent with contributing guitar on the Mars Volta albums. How important has John been to your musical vision and guitar playing approach?

John is responsible for raising the bar as the musician that I want and in executing my music. He made me realize there are musicians like him, those who are a complete all rounded musician. John is very versed in the technical aspect, he knows all the intervals, and knows what you’re playing and why, but he is not limited to that only. He also has the emotional aspect. I’m a musician who is stuck in the emotional realm. A lot of musicians are stuck in the intellectual realm and some are stuck in the sexual realm, and then there are the musicians that are a complete body and not only of the head or a heart. John is that complete body. He understands the whole aspect of music. And so what this does for me is it liberates me, as I can come at him from whatever angle that occurs to me within my limited emotional state, where I can show him something and because of his level of intuition and professionalism, he can do it within minutes. And I’m very impatient when it comes to this sort of thing so I need this type of musician. I have to say that more important to all of this is, is our personal connection we have and our close friendship which started from a shared love of the cinema of Luis Buñuel and Werner Herzog, you know things that other people don’t usually like. So the most important thing is that he understands me as a human being.

Barry Cleveland talks with JOHN FRUSCIANTE

Odsłuchaj wywiad z Frusciante. Wywiad przeprowadził 2006roku Barry Cleveland. 11 lutego 2010 został nadany w The Guitar Show.
Link : http://theguitarshow.com/interview-johnfrusciante.html

wtorek, 16 lutego 2010

The Heart is a Drum Machine (Trailer)


Film do kupienia od 9 marca 2010 TUTAJ :
http://www.amazon.com/dp/B0031DRVRI?tag=imdb-adbox

Zobacz zwiastum (0:1:12) filmu z udziałem Frusciante.
TUTAJ : http://www.imdb.com/video/wab/vi2694185497/


Na DVD został dodany 25min wywiad z Frusciante. Na dwa zadane pytania John tak się rozgadał, przy czym mówił tak interesująco że zdecydowano się póścić tą wypowiedz w całości!
" He talked about his cats. He went to some analyst primarily because he was concerned about how his cats appreciated his music."

" Mówił o swoich kotach. Udał się do kilku analityków, głównie dlatego, że martwił się o to, w jaki sposób jego koty doceniają jego muzykę "

Six-String Heroes - Neil Zlozower

Gorąca książka legendarnego fotografa gwiazd rocka Neil Zlozower'a, już wydana i już do kupienia.
A w niej min. Frusciante. Jest to zbiór najlepszych gitarzystów, sportretowanych w czasie 40letniej pracy fotografa.
Album do kupienia na stronie TUTAJ : amazon.com


Wywiad z fotografem na temat książki, ciekawy polecam, z 4 grudnia 2009 przeczytacie TUTAJ

poniedziałek, 15 lutego 2010

John Frusciante answering fans (2004) część3

Ogromną pracę wykonała dla Nas abu3, za co ja osobiście ogromnie jej dziękuję w tym miejscu.
Wy mozecie jej podziękować w komentarzach pod postem.



Część 3 – o wydanym jeszcze materiale, planach na podwójny album BTW i o radach dla gitarzystów

Fru momenty:1:48-1:54(what i’m I saying – co ja mówię i śmiech)

Pyt: Czy istnieje jakiś niewydany materiał nagrany po Twoim odejściu z zespołu?? Jeśli tak to czy planujesz go udostępnić, np. przez Internet?

JF: „Smile….” zawiera utwory z tamtego okresu. Nie istnieją żadne inne, poza zawartymi na „Smile….”.


Pyt: Jeśli musiałbyś wybrać jednego wykonawcę lub zespół, który wywarł duży wpływ na Twoje życie, kto by to był?

JF: Ludzie, którzy utkwili mi w pamięci to Mark Bolan z T Rex, Lou Reed, David Bowie, tak samo Iggy Pop. To, co najlepsze w ich muzyce, utkwiło mi w głowie, kiedy byłem dzieckiem i cały czas odkrywam jakieś nowe aspekty. Poza tym przechodzę przez fazy, kiedy ta lub inna osoba naprawdę wpływa na to, kim jestem. W tej chwili to Peter Hammill z Joy Division i John Cale [przyp. z The Velvet Underground]. Co ja mówię Peter Hammil z Joy Division :-) Peter Hammil z Van Der Graaf Generator, Nico [przyp. z The Velvet Underground] [b]i John Cale – są chyba moimi ulubieńcami w tym momencie. I jeszcze Cat Stevens.


Pyt: Chciałbym wiedzieć czy projekt, który realizowałeś z Flea i Omarem będzie kiedykolwiek wydany?

JF: Jeszcze go nie skończyliśmy, ale na pewno będzie wydany, jak tylko skończymy. Na ten moment jedynie ustaliliśmy plany. Ale nagrałem już dużo materiału z Omarem na jego solową płytę, która będzie soundtrackiem do filmu, który zrobił, występuje w nim Jeremy Ward – (przyp. technik w The Mars Volta, zmarł w 2003). Jestem bardzo dumny z tego materiału. Tak samo z nagrań na magnetofonie 8-śladowym w jego domu, które też są bardzo dobre. Właściwie Omar, Flea i ja napisaliśmy razem 3 piosenki, w czasie kiedy byliśmy razem w trasie i zamierzamy je nagrać, prawdopodobnie w kwietniu lub maju, raczej w maju.


Pyt: Planujesz wydać album z nowym materiałem, który prezentujesz w trakcie „Performance”?

JF: Nie mamy żadnych planów związanych z wydaniem tego, poza Performance 2 i 3, które nagraliśmy. Na pewno chcielibyśmy wydać album z rzeczami eksperymentalnymi, ale zajmujemy się inna muzyką.





Pyt: Skoro nagraliście ok. 30 piosenek do „By the way” czy planujecie wydać kiedyś podwójny album?

JF: Rozważaliśmy wydanie „By the way” jako podwójny album, co osobiście uważam, byłoby dobrym pomysłem, ale zapadła decyzja, że po prostu wydamy jeden naprawdę długi album. Dla mnie jedne z najlepszych piosenek z BTW były wydane tylko jako b-side’y wydane tylko za granicą. Ale ostatecznie myślimy o wydaniu całego materiału ze stron B na jednej płycie i to na pewno zostanie kiedyś zrobione.


Pyt: Jakie rady masz dla kogoś, kto dopiero zaczyna jako gitarzysta? Jak powinien grac i jaki jest kluczowy aspekt rozwoju gry?

JF: Z tego co zauważyłem, to najważniejsze jest to, żeby naprawdę kochać muzykę. Jest mnóstwo sposobów gry na gitarze. Ja bardzo polecam naukę gry z nagrań. Ja tak zaczynałem, od nauki tak dużej ilości muzyki, jak tylko mogłem właśnie z nagrań i w końcu wykształciłem pewien zasób muzycznego słownictwa [przyp. używa ‘słownictwa’ raczej jako opisu odczuć, sposobów gry], opartego na tym, czego się nauczyłem podczas grania ze słuchu. To był powolny proces, ale wydaje mi się, że zaczynałem od rzeczy prostszych, jak punk rock i new wave. Ostatecznie przeszedłem do gitarzystów z lat 60, rocka progresywnego, art rocka i tego typu rzeczy. Obecnie jestem się w stanie nauczyć praktycznie wszystkiego, co chciałbym zagrać i to jest coś co sprawia, że dalej działam i jest to wielkim źródłem pomysłów, które wpadają mi do głowy.

Wydaje mi się także, że nie można przejść przez całe życie bez znajomości teorii. Moim zdaniem, to bardzo poszerza perspektywy. Jeśli wykorzystujesz informacje teoretyczne w taki sam sposób, jak muzycy jazzowi Charles Mingus czy John Coltrane, tzn. kiedy znasz zasady – możesz łamać je z fantazją. Ja wolę łamać zasady, ponieważ mam jakiś ciekawy pomysł, żeby to zrobić, a nie dlatego, że łamię je, bo nie mam pojęcia co robię. Lubię widzieć muzykę poprzez pryzmat kolorów, a dla mnie poznanie teorii, to jak nadanie nazw tym kolorom. Kiedy już uda Ci się to uchwycić widzisz wszystkie inne metody, w jakie można nagiąć reguły. Uważam, że to bardzo pomaga i cieszę się, że nauczyłem się wielu z tych rzeczy, kiedy byłem nastolatkiem. Ale to ważne, żeby nigdy nie dać się zamknąć jedynie w fizycznym aspekcie bycia gitarzystą. Ważne żeby wyrobić sobie pewną technikę, ale trzeba zrozumieć, że nie ma to nic wspólnego z muzyką. Technika to tylko brzmienie tej muzyki, a muzyka nie ma nic wspólnego z tym jak wygląda granie na gitarze. To coś, czego nie mogłem wbić sobie do głowy jako nastolatek. Było tak do momentu, kiedy skończyłem przynamniej 20 lat. Nie mogłem w pełni pojąc tego, co ludzie mówili mi przez wiele lat. To jakoś nie zaskoczyło w mojej głowie aż do momentu, kiedy pewnego dnia słuchałem albumu „Marquee Moon” zespołu Television i zdałem sobie sprawę, że chodzi o dźwięk, który się wydobywa, a to co fizycznie dzieje się na gryfie nie ma znaczenia. W szczególności mam tu na myśli ludzi takich jak Keith Richard, których gra jest bardzo wydajna i jednocześnie prosta. Wtedy to zaskoczyło i zostało już na zawsze w moim mózgu, że to co jest ważne, to jakie kolory kreujesz za pomocą instrumentu, a nie to, co robisz.

niedziela, 14 lutego 2010

Dziewczyny i kobiety w życiu Frusciante

Zacznę od Walentynki dla Johna ;)





Ostatnio ten temat przeżył jakiś istny renesans na blogu. ;)

Drogie wielbicielki Frusciante, niekoniecznie zapatrzone w mistrza wyłącznie za osiągnięcia muzyczne!

Miejcie kobiety trochę rozsądku.
Fru ma prawie 40lat, jest mega uzdolnionym muzykiem, uwielbiał całe życie bliskie relacje z kobietami - i nie piszę o sferze duchowej! a wy myślicie że co? Że nie miał nigdy partnerki życiowej? Że nie był zakochany?

No co wy?

Największy atak został przypuszczony na piękną Millę, swoją drogą ciekawe dlaczego nie na np Toni Oswald? :)

Otórz Fru był w związku z Milla Jovovich i to prawie 2lata. Pisze o tym wiele osób. Tak wiem, ale na wikipedi jest co innego.... :)

Były w jego życiu ważne związki, które przeszły już do historii a których pisano i mówiono z równie dużym zainteresowaniem co o innych celebrytach. Proponuję poszukać w sieci.

Ponieważ, mamy dzisiaj Walentynki myślę że to dobry dzień na przypomnienie związków Frusciante.
Oczywiście tylko tych istotnych, bo o mało istotnych to pewnie sam John nie pamięta. Każdej pani poświęce osobny temat, bo są to kobiety wyjątkowe i interesujące, które mają światu wiele do zaoferowania, więc nie dziwi mnie że potrafiły zwrócić na siebie uwagę Frusciante i być jego muzami.

Toni Oswald  1991-1996
Milla Jovovich 2000-2001
Stella Schnabel 2001-2003
Emily Kokal 2004-2007
Nicole Turley 2008 - ciągle w związku

John Frusciante answering fans (2004) cz.2

Ogromną pracę wykonała dla Nas abu3, za co ja osobiście ogromnie jej dziękuję w tym miejscu.
Wy mozecie jej podziękować w komentarzach pod postem.



[Częśc 2 – o Niandrze, filmie, szczotkowaniu zębów i sokach

Pyt: Czy mógłbyś pokrótce opowiedziec o piosnekach zawartych na „Niandrze…” i „Smile..”

JF: Niestety nie mam kopii „Smile..” tu, gdzie teraz jestem. „Niandra” była pisana w domu, w którym nagrywaliśmy „Blood Sugar Sex Magic” prawdopodobnie w weekend, w którym wróciłem do mojego domu, bo nie pracowaliśmy w weekendy. „My smile is a rifle” była napisana w trakcie tworzenia BSSM. „Head (beach Arab)” napisałem, kiedy miałem 16 lat i oryginalnie miał to być utwór heavy metalowy, ale ostatecznie skończyłem na takiej wersji, jak na „Niandrze”. Po prostu poszedłem w innym kierunku. Prawdopodobnie, była też nagrana, gdy byliśmy w początkowej fazie nagrywania BSSM. „Big takeover” nagrano w trakcie pisania. „Curtains” to była wtedy jedyna piosenka, jaką pisałem na pianino i też nagrałem ją w trakcie pisania „Running away into You” była nagrana już po tym, kiedy odszedłem z zespołu. Wydaje mi się, że to jedyna piosenka nagrana po moim odejściu. Jakiś miesiąc po tym zdarzeniu. „Mascara” powstała w trakcie nagrywania BSSM. Dzień po tym, kiedy ją nagrałem, poznałem Mascarę Snake’a z Captain Beefheart and His Magic Band i podejrzewam, że to właśnie dlatego nadałem jej taki tytuł. Wydawało mi się, że istnieje jakiś związek między doświadczeniem, jakim było poznanie go, a słowami piosenki. „Been insane” i „Skin Blues” powstawały w trakcie nagrywania. "Your Pussy's Glued to a Building on Fire" była napisana w domu, w którym nagrywaliśmy BSSM i nagrana w weekend, w którym wróciłem do swojego domu. "Blood on My Neck From Success" powstało tuż przed tym, zanim odszedłem z zespołu, a słowa w pewnym sensie obrażają naszego ówczesnego menagera – Lindy’ego Goetz’a. To naprawdę fajny facet, nie miałem na myśli nic złego, ale w tamtym czasie czułem, że jestem popychany do pewnych rzeczy, że mówi mi się co mam zrobić i że moja więź ze sztuką cierpi na tym, że uszczęśliwiam wszystkim dookoła. "Ten to Butter Blood Voodoo" było nagrywane w trakcie tworzenia. Pamiętam, że byłem wtedy całkiem szczęśliwy. Pamiętam, że byłem na heroinie, kiedy nagrywałem tamto solo (śmiech).



„Usually Just a T-Shirt” było nagrywane w takim porządku, w jakim znajduje się na płycie. Najwcześniejsze utwory powstawały w trakcie pisania Blood Sugar, a ostatnie tuż przed odejściem z RHCP. Wydaje mi się interesujące, że można usłyszeć, jak słabłem wewnętrznie. Moim zdaniem 3 ostatnie kawałki są najlepsze na tej płycie, a jednocześnie, to bardzo smutne, ponieważ kiedy teraz tego słucham, mam wrażenie, że to ktoś, kto rozpada się na kawałki, jak ktoś kto chce się zabić. Smutne z tego samego względu dla którego są dobre. Jestem dumny, że przez to przeszedłem i że te utwory są takie, jakie są. Powiedziałbym, że ostatni z nich pokazuje kierunek, w jakim myślałem że pójdzie moja muzyka poza zespołem, gdybym nie przestał wtedy grac. I na basie gra tam mój bliski przyjaciel, który zmarł.

Wszystkie piosenki na „Niandra Lades…” były nagrane w moim salonie w domu przy 8505 Hollywood Boulevard, Hollywood Boulevard, King’s Road na wzgórzach.


Pyt: Czy istnieje jakakolwiek możliwość zobaczenia filmu Toni Oswald, tego z którego pochodzi okładka do Niandry??


JF: Na pewno skończyła ten film, jakoś ostatnio. Był w fazie edycji przez długi czas, ale był kręcony około 1992. To film zainspirowany ideami Marcela Duchampa. Toni była ze mną podczas trasy BSSM po Europie. Wtedy dużo rozmyślała, cały czas notowała w swoim zeszycie i wtedy wpadła na pomysł tego filmu. Gram tam alter ego Duchampa – Rose Sélavy. Film był ostatnio pokazywany w Viper Room (przyp. klub w Hollywood, o ile dobrze znalazłam należał częsciowo do Johnnego Depp’a do 2004). Mieli noc filmów i go pokazali. Nie wiem czy kiedykolwiek ukaże się na jakimś nośniku. (znalazłam na MySpace Toni, że nie zamierza w jakikolwiek sposób zarabiać na tym filmie, zrobiła go tak po prostu…co ciekawe w filmie pojawia się też Clara Balzary).

dla porównania


Pyt: Co za butelkę nosisz ze sobą podczas całego Funky Monks i dlaczego tak często szczotkujesz tam swoje zęby?? – absolutnie najlepsza odpowiedź jak do tej pory i jak zwykle się rozwodził na pytaniem – cały John

JF: Ten okres w moim życiu, najszczęśliwszy jak do tej pory – gdy mieszkaliśmy w tamtym domu, to był pierwszy raz, kiedy aż tak często szczotkowałem zęby. Powinienem to kontynuować później. Ale to był chyba jedyny okres, kiedy tak obsesyjnie to robiłem. Bardzo polecam mycie zębów wszystkim, to świetna rzecz i potem bardzo żałujesz, jeśli tego nie robiłeś.

Ta butelka, którą nosiłem…W tamtym czasie piłem też bardzo dużo soku kokosowo-ananasowego. To smak, który kojarzy mi się z nagrywaniem BSSM. Co jeszcze..piłem sok żurawinowy, oo i jeszcze sok kokosowo-ananasowo-bananowy – też był dobry. A nie, chyba to był ananasowo-bananowy.

Fru momenty:

2:56-3:00 (smiech),

3:46-3:50(smiech);


5:50-5:56(everythig was recorded In the living romm?) - zastanawia się czy na pewno wszystko było nagrane w salonie

8:55-9:01 (what else did I drink)-co jeszcze piłem... - warto dosłuchać do końca, bo mówi o tych sokach z takim entuzjazmem

sobota, 13 lutego 2010

JOHN FRUSCIANTE TABLATURE WEBSITE

Polecana przez wielu moich "grających" znajomych strona z obszernymi informacjami na temat gry na gitarze. Oczywiście całość zawiera wyłącznie kawałki Fru.

http://www.jftab.com/index.html

John Frusciante - Dani California (Part 2)

John Frusciante - Dani California (Part 1)

John Frusciante (Red Hot Chili Peppers) - Guitar Technique

John Frusciante teaching different styles and soloing

Under the Bridge by John Frusciante - Guitar Lessons

From the Sounds Inside

From the Sounds Inside - to trzecia solowa płyta Johna Frusciante. Gitarzysta Red Hot Chili Peppers postanowił jej nie publikować by wydać ją jako darmowy album który można ściągnąć z jego oficjalnej strony internetowej. Prace nad nią zakończyły się w 2001 roku. Wśród 21 kawałków da się zauważyć wiele eksperymentów z efektami komputerowymi i modyfikacją brzmienia gitary jak i śpiewu. Płyta powstawała podczas nagrywania kolejnej To Record Only Water for Ten Days.

Lista utworów [edytuj]
1."So Would Have I" - 2:30
2."Three Thoughts" - 3:25
3."I Go Through These Walls" - 1:54
4."Murmur" - 1:59
5."Saturation" - 3:04
6."Interstate Sex" - 4:38
7."Dying" - 2:12
8."The Battle Of Time" - 2:24
9."With Love" - 1:50
10."I Always Be Beat Down" - 2:04
11."Fallout" - 2:12
12."Penetrate Time" - 2:42
13."Slow Down" - 3:03
14."Nature Falls" - 1:57
15."Beginning Again" - 2:09
16."Cut Myself Out" - 1:58
17."Place To Drive" - 1:34
18."How High" - 1:04
19."Fallout (alternative version)" - 2:12
20."Leaving You" - 1:05
21."Sailling Outdoors" - 1:31

Swahili Blonde

Z bloga na MySpace Swahili Blonde:



February 13, 2010 - Saturday
live is happening
live practices have begun.
it's been going surprisingly well- thanks to all the wonderful and talented friends involved.
shows should be taking place (in la) spring/summer time.

live band includes...
laena : violin, bass
dante : bass, guitar
alan : drums, percussion
quinn : string synth, guitar, cello, percussion
john : guitar
nicole : drums, vocals
heather : vocals
arianna : vocals


Naiwnie mam nadzieję, i to nie małą! że komuś z was uda się być na tym koncercie i podeśle mi jeszcze ciepłą, by nie rzec gorącą !!! relację z tej imprezy!

Czekam na wasze recenzje i zdjęcia, żeby móc je umieścić na blogu ;)

speed dealer moms

Speed Dealer Moms to projekt z udziałem Johna Frusciante, który narodził sie 2008r w Los Angeles i bardzo pieknej kanadyjskiej prowincji Manitoba.

Powstał jak efekt jammingów, w których brał udział m.in Frusciante oraz kanadyjski muzyk Aaron Funk, który szerzej jest znany pod swoim twórczym pseudonimem - Venetian Snares.
Muzyka SDM jest na razie okryta tajemnicą i milczeniem przed szeroką publicznością - nie ma jej nawet na ich MySpace: http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendid=425399593



Było głośno o tym że mają zagrać w Anglii na festivalu Bangface Weekender w kwietniu 2009 ( 24 - 26 kwiecień). Nie potrafię  jednak znaleść żadnej informacji na ten temat. Ich MySpace też ostatnio było aktywne początkiem kwietnia 2009. Zero wpisów, zero info. Może wy coś wiecie???

John Frusciante answering fans (2004)

Przedstawiam Wam wspaniałe tłumaczenie wywiadu Frusciante z 2004r.

Ogromną pracę wykonała dla Nas abu3, za co ja osobiście ogromnie jej dziękuję w tym miejscu.

abu3
DZIĘKI dzięki DZIĘKI dzięki ......
jesteś SUPER !

Wy mozecie jej podziękować w komentarzach pod postem.



Po dwóch tygodniach wsłuchiwania się w wypowiedzi Fru, milionie godzin spędzonych na poszukiwaniach nazwisk, czytaniu o gitarach, przetwornikach i efektach gitarowych i o różnych kulinarnych przepisach, których wolałabym nie znać...
mam dla was tłumaczenie z ponad dwu i półgodzinnego wywiadu, którego John udzielił w 2004. Czytał pytania z kartki i odpowiadał nagrywając to wszystko na magnetofon, w sposób niczym nieograniczony, więc niektóre wypowiedzi są mocno zakręcone (jak coś jest niejasno to sorry, że to ja nie zakręciłam, tylko on). Poza jedną odpowiedzią, która moim zdaniem jest trochę naciągana, wszystkie są bardzo prawdziwie i są naprawdę kopalnią wiedzy zarówno o samym Fru, jak i o historii muzyki i sztuce (przyznaję, że sprawdzając to wszystko naprawdę dużo się dowiedziałam)..


Ze względu na długośc wywiadu, będę wklejac w częsiach. Trochę mniej niż połowa wyiadu jest dostępna na YT (tu i dalsze linki)
http://www.youtube.com/watch?v=ULtTzskdqpw&feature=related

Na końcu każdej będę wklejac oznaczenie czasu pod które warto zerknąc niezależnie od umiejętności językowych, bo to takie Fru momenty, np gdy cos mamrocze do siebie, itp....

Część 1:

Pyt: Kiedy byłeś młodszy, czy miałeś jakieś inne zainteresowania poza muzyką??

John Frusciante: Zanim stałem się na tyle dobrym w graniu na gitarze, żeby mnie to naprawdę interesowało aż tak, by grac 6, 8 lub 10 godzin dziennie, nie było wiele rzeczy, które musiałem robić. Dlatego spędzałem czas głównie na graniu w gry video (śmiech), mniej więcej do 12 lub 13 roku życia. W wieku 14 lat miałem magnetofon 4-ścieżkowy, stawałem się lepszy w załapywaniu rzeczy ze słuchu. Z innych zainteresowań: oglądałem wiele filmów, wiele razy widziałem „Blue velvet”, „Eraserhead” („Głowa do wycierania” – za filmweb.pl), filmy Woody’ego Allena, Johna Watersa. Co jeszcze… Podobnie jak „Mechaniczną pomarańczę”. Czytałem też filozoficzne książki Nietschego, Christiana Emerte, Schopenhauera, ale poza tym była tylko gitara.

Jeśli jedzenie cukierków można zainteresowaniem, to to było coś, czym byłem bardzo zainteresowany. Jadłem mnóstwo Lemonheads (przyp. Coś w rodzaju Skitlles”).


Pyt: Co sądzisz o tym, że jesteś inspiracją dla tak wielu osób?

JF: Fajnie być pomocnym dla ludzi. Wiem, że muzycy, których sam podziwiam, naprawdę mi pomogli, uratowali moje życie, pomogli mi przejść etapy w moim życiu, którym nie przetrwałbym bez nich. Wizerunki tych osób są dla mnie pewnym źródłem szczęścia, więc cieszę się, że mogę być przydatny dla innych.


Pyt: Na jakiej zasadzie wybierasz piosenki, które później śpiewasz. Bo wykonujesz covery bardzo różnych wykonawców.

JF: Jednym z głównych powodów dla których gram na gitarze i śpiewam, jest po prostu fakt, że lubię to robić. A ponieważ słucham bardzo dużo muzyki, wykonywanie coverów jakoś tak samo przychodzi. Domyślam się, że w pytaniu chodzi o covery z koncertów, bo nie nagrałem ich zbyt wiele, przynajmniej nie jako solowy artysta. Naprawdę nie wiem, to chyba zależy od piosenki. Utwór „Big Takeover” grupy Bad Brains, który umieściłem na mojej pierwszej solowej płycie pochodzi z okresu pisania BSSM. W tamtym okresie w czasie powrotu taksówką do domu, śpiewałem sobie wiele punk rockowych kawałków. Śpiewałem je w wolniejszym tempie. Robiłem to praktycznie codziennie, bo nie miałem wtedy żadnego radia ani odtwarzacza. To był mój sposób na słuchanie muzyki. „Big takeover” wychodziło mi całkiem nieźle, więc zdecydowałem się go nagrać na moim magnetofonie 4-ścieżkowym z użyciem mandoliny, chcąc uzyskać efekt, taki jak w „Battle of evermore” (przyp. LED Zeppelin). Kiedy w trakcie koncertów z Red Hot Chili Peppers śpiewam piosenki takie jak „I feel love” Donny Summers to dlatego, że uwielbiam Donnę Summer. Uwielbiam to nagranie, a Flea znał linię basu, więc wydało mi się dobrym pomysłem zaśpiewanie tego utworu. A w przypadku pozostałych piosenek, które wykonałem w trakcie występów solo, są to piosenki, które naprawdę dużo dla mnie znaczą i leżą w zakresie moich możliwości głosowych. Czasem mam pomysł na wykonanie jakiegoś coveru, ale nie pasuje on do mojego głosu. Z utworów, które pamiętam i uwielbiam, szczególnie ważne są dla mnie - „All we ever wanted” – Bauhaus, Joy Division - New Dawn Fades, REM - Country Feedback. Są ważne, bo czułem się wtedy bardzo samotny, próbowałem bardziej wyjść do świata, a one wyrażały tą część mnie. Z tego samego powodu zacząłem pisać słowa o tym, jak się wtedy czułem.


Pyt: Jakie masz ambicje w związku ze swoją muzyką i muzyką RHCP??

JF: Nie jestem zbyt dobry, w posiadaniu ambicji i nigdy nie byłem. Wydaje mi się, że w pytaniu chodzi o to, jakie mam plany. A naprawdę nie mam żadnych planów dalszych niż najbliższa przyszłość. Nie czuję się komfortowo odpowiadając na to pytanie…

Pyt: Czy jest ktokolwiek, z kim chciałbyś nagarach piosenkę, tak jak zrobiłeś to z Trickim??

JF: Z pewnością jest wiele takich osób, ale dobrze się czuję jako fan. Na przykład Stereolab, ale nigdy nic z nimi nie nagram, jestem tylko fanem. Pracowałem ostatnio z paroma osobami, z którymi współpraca wiele dla mnie znaczy. Nagrałem cos z Michaelem Rotherem, który jest moim przyjacielem z Niemiec. Był kiedyś członkiem grupy Neu!, ale nagrywa też świetne albumy solo. Tak samo z Ekkehardem Ehlersem, który jest niemieckim przedstawicielem eksperymentalnej muzyki elektronicznej i uważam, że jest jednym z najlepszych ludzi na świecie zajmujących się muzyką. Współpracowaliśmy, co było wielką frajdą. Wydaje mi się, że wybieram z tego, co jest mi dostępne. Nie mam żadnego celu, ani ambicji innych niż robienie dużej ilości muzyki.


FRU Momenty:
00:38-00:42(śmiech);
1:27-1:36(what else) - co jeszcze;
6:39-6:49(oh Jesus);
8:22-8:28(don’t feel comfortable talking about it - nie czuję się komfortowo odpowiadając na to pytanie

środa, 10 lutego 2010

John Frusciante Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

John Anthony Frusciante (ur. 5 marca 1970 w Nowym Jorku) – amerykański gitarzysta. Gra w RHCP i Ataxii, a także solo. Wierzy w duchy, słyszy głosy, naśladuje Hendriksa, robi głupie miny w czasie grania solówek. W niektórych kręgach uważany za boga.

Młodość
Urodzony w dzielnicy królowych, choć od Nowych Jorków woli koty. W końcu zaczął rysować obrazki i sprzedawał je za parę groszy. Tym sposobem wyszedł z zobowiązań i uwolnił się od wierzycieli.

 Kariera
Pewnego pięknego dnia John – wtedy piętnastoletni – poszedł z kumplami do klubu w Los Angeles. Traf chciał, że grali tam Red Hoci. Johnny, zachwycony padaczkowymi ruchami Flea i głębokimi tekstami Anthony'ego, postanowił zostać gitarzystą.

 W Red Hot Chili Peppers
Kiedy Frusciante umiał już kilka akordów, zmarł Hillel Slovak. Gra Johna oficjalnie żadnego powiązania z tym nie miała, ale jako że Peppersi nie mieli gitarzysty, postanowili go przyjąć. Ten – gdy tylko się o tym dowiedział – skopał ze szczęścia swój dom, psa i przechodzących obok ekologów. Z RHCP nagrał Mother's Milk – wybrzdękolił tam kilka trenów na cześć Slovaka.

Wraz z kolejnym albumem, Blood Sugar Sex Magik, grupa zyskała sławę, czego Fru nie mógł znieść. W czasie trasy po kraju kwitnącej czereśni strzelił focha i wrócił do domu, gdzie na poważnie zajął się sztuką – malował obrazy, by zarobić na heroinę.

Z narkotykami skończył, gdy powypadały mu wszystkie zęby. Wrócił, by nagrać Californication. Po nagraniu Stadium Arcadium odszedł, gdyż "bycie w zespole byłoby przeciwko jego naturze", by poświęcić się zupełnie koncertom,podczas których reklamuje się jako solowy wymiatacz.

 Kariera solowa
Frusciante, gdy nie grał w Papryczkach, nagrywał swoje solowe płyty w garażu. Generalnie opowiadają one o narkotykach, smutku, narkotykach, żalu za przeszłość, narkotykach, problemie głodu na świecie, narkotykach, problemie głodu narkotykowego i narkotykach. Wzrusza ludzi swoim głosem skacowanego kota i seplenieniem. Jego największym solowym arcydziełem jest utwór Enter a Uh. Pewnego dnia tak się rozpędził, że wydał sześć płyt w sześć miesięcy.

 Popularność
Wszystkie groupies mówią o nim pieszczotliwie „Fru”. Fru jest bliskim przyjacielem Johnny'ego Deppa, który to nakręcił film dokumentalny ukazujący jego życie w starym mieszkaniu. Były tam schody i butelki z czymś kolorowym. Otwierana lodówka. No i kwiaty na stole – przynajmniej w czasie kręcenia.

40 Urodziny Frusciante

Czas ucieka a na dzień dzisiejszy mam tylko 5 kartek !!!

Ludzie ! Zmobilizujcie się trochę, NO !!!

Fru tylko raz będzie obchodził 40chę !!!

Sio do sklepu, Kup kartkę z kotem albo gitarą napisz :

Happy Birthday John !

i wyślij do mnie !

Ja wszystkie kartki wpakuję w "kocią" kopertę i wysyłam 20tego lutego do Johna!

Czemu jeszcze tu siedzisz !?!?

Idź po kartkę, bo czas ucieka!!!!

więcej info o akcji z życzeniami znajdziesz na forum : http://www.frusciantefrusciante.fora.pl/sprawy-forum,2/40-lat-minelo,564-40.html


The Heart is a Drum Machine

"Heart is a drum machine"
jest świeżym spojrzeniem na wyjątkowo ludzką obsesję, jaką jest muzyka. W najnowszym dokumencie producenta kultowego Moog, słynni muzycy i krytycy muzyczni starają się przybliżyć nam swoje spostrzeżenia na temat sztuki, określić jej rolę w kształtowaniu ludzkiej historii, doświadczeń oraz podkreślić uczestnictwo w codziennym życiu.

W filmie występuje Fru.

Międzynarodowy Festiwal Poducentów Muzycznych SOUNDEDIT

Kto jeszcze się nie spotkał z tym festiwalem to cytuje za wikipedią:

SOUNDEDIT (Międzynarodowy Festiwal Poducentów Muzycznych SOUNDEDIT, ang. International Festival of Music Producers and Sound Designers SOUNDEDIT) – międzynarodowy festiwal producentów muzycznych, pierwsza tego typu impreza na świecie[1]. Festiwal organizowany jest w Łodzi, przez Fundację Art Industry, założoną przez Macieja Werka (lidera zespołu Hedone i producenta muzycznego) oraz Marcina Tercjaka (dziennikarza Radia Łódź i TV TOYA, rzecznika prasowego festiwalu Camerimage)[1]. Prezesem zarządu Fundacji Art Industry jest Marcin Tercjak, dyrektorem festiwalu Soundedit zaś, Maciej Werk[2]. Festiwalem partnerskim jest Camerimage[3]. SOUNDEDIT w swoich założeniach ma scalać środowisko producentów muzycznych i muzyków[potrzebne źródło]. Jest to także próba docenienia pracy producentów muzycznych[potrzebne źródło].


SOUNDEDIT '09
Pierwsza edycja festiwalu, Soundedit '09, odbyła się w dniach 11-12 września 2009 r.[1][4].
Pierwszego dnia festiwalu, odbyło się Depeche Mode Party z udziałem m.in. Garetha Jonesa (współpracował m.in. z Nickiem Cavem i Depeche Mode) i Marka Sierockiego[4]. Zorganizowano również wernisaż wystawy malarstwa i fotografii Gordona Raphaela, "Beyond Music", połączony z setem DJ-skim w wykonaniu artysty[4].


Następnego dnia odbyła się ceremonia rozdania nagród, poprowadzona przez Piotra Metza[4]. Pierwszą nagrodę festiwalu, statuetkę "Człowieka ze Złotym Uchem", wręczono Danielowi Lanoisowi, kanadyjskiemu producentowi, realizującemu m.in. płyty U2 oraz Boba Dylana[4][1]. Kolejne statuetki przyznano: Garethowi Jonesowi i, pośmiertnie, Grzegorzowi Ciechowskiemu[4][1].


Po gali miała miejsce projekcja filmu Daniela Lanoisa, Here Is What Is oraz pierwszy w Polsce koncert artysty (wraz zespołem w składzie: Trixie Whitley, Jim Wilson, Brian Blade)[4][1]. Następnie odbyły się kolejno koncerty Adriana Sherwooda (artysta dub, współpracował m.in. z Sinéad O'Connor) z londyńskim MC Brother Culture i polskiej grupy Joint Venture Sound System[4].


Darmowe warsztaty i wykłady obejmowały prezentacje technologii realizacji profesjonalnych nagrań w systemie home recordingu jak i warsztaty studyjne dla profesjonalistów[5]. "Zajęcia" prowadzili: Adrian Sherwood, Boris Wilsdorf (współpracował z Einstürzende Neubauten), Daniel Lanois (podczas otwartej próby jego zespołu) oraz polscy producenci[5]. Profesjonalne warsztaty z zastosowania oprogramowania Logic Studio poprowadził John Moores – trener Apple[5][6].


Wydarzenia festiwalowe odbywały się głównie w Klubie Wytwórnia i sąsiadujących z nią Toya Studios – największym w Polsce kompleksie nagraniowo/post-produkcyjnym oraz w klubie Łódź Kaliska[4][5]. Całe wydarzenie spotkało się ze wsparciem Marka Lanegana[1].



poniedziałek, 8 lutego 2010

live at Slane Castle 2003

Namiętnie są usuwane kawałki RHCP z YT ;(

wklejam po raz kolejny ale nie mam pojęcia ile wytrwa



niedziela, 7 lutego 2010

Untitled # 2 Niandra Frusciante


Mój marny angielski ukrywa przede mną wiele ciekawych rzeczy. I tylko zbiegi okoliczności i przypadki sprawiają ze udaje mi się odkryć takie perełki jak ta. Mianowicie Untitled#2 słuchane od tyłu. Nie wiem czy było to zamiarem Fru i przemyślaną kompozycją - no, ale zapewne tak. Ci co posługują się angielskim biegle pewnie czytali o tym wcześniej w sieci. Czekam na Wasze wyjaśnienia w tej sprawie w komentarzach pod postem. Komentarze są spowrotem moderowane, bo jakiś świr uwziął się i ciągle dodaje komenty z linkami do stron pornograficznych.

Untitled #2 REVERSED


Untitled #2 Original

sobota, 6 lutego 2010

Q Magazine Awards 2006


Nominacje do 17. rocznej Q Magazine Awards zostały ogłoszone 17 października 2006. The awards are one of the top British prizes for popular music. Nagrody przyznawane są jedną z najważniejszych nagród brytyjskiego dla muzyki popularnej. Awards are given out in 5 categories and were presented at the Grosvenor House Hotel in London, England on October 30, 2006. Nagrody przyznawane są w 5 kategoriach i zostały przedstawione w Grosvenor House Hotel w Londynie, w Anglii 30 października 2006. The winners in the competitive awards are in bold. Zwycięzcy w konkurencji nagrody są wytłuszczone. Other awards presented follow the list of nominations. Inne nagrody przedstawione po liście nominacji.

Best Live Act
•Oasis Oasis
•Razorlight Razorlight
•Muse - Winner Muse - Zwycięzca
•Red Hot Chili Peppers Red Hot Chili Peppers
•Arctic Monkeys Arctic Monkeys

Źródło:
http://top40.about.com/od/awards/a/qawards2006.htm

„Cześć, chcesz stek??” – zapytał John Frusciante, otwierając drzwi do swojego domu w Laurel Canyon w skarpetkach. Powiedział, że jest głodny, więc pewnie ja również. Wyciągnął z lodówki kawałek organicznego mięsa i rozstawił grill Georga Foremna. Miejsce wygląda jakby było zakonserwowane w 1972roku. Plakaty filmowe, meble z lat 70, stary sprzęt do nagrywania zastawiający przedpokój. Małe żółte karteczki z notatkami przypominające mu o ściągnięciu najnowszej audycji Rickiego Gervais’a wyglądają trochę jak przypominajki wysłane z przyszłości.

Chudy i blady Frusciante wygląda trochę, jak student: szmaragdowo-zielone poliestrowe spodnie i bardzo kraciasta koszulka. Pokazuje mi posiłek i zimne warzywa z ubiegłej nocy z zapałem dziecka. „Ugotowałem dla ludzi ze studia. W zespole łatwo oddać się imprezowaniu, jedzeniu niezdrowych rzeczy, zaliczaniu dziewczyn, byciu niemiłym czy mściwym dla ludzi. Łatwo być dupkiem. Zauważyłem, że ludzie, którzy się temu opierają mają dodatkową siłę. A gotowanie dla innych w jakiś sposób cię z nimi łączy”.

Więc zostaliśmy połączeni. Używając mięsnej terminologii, stek była bardziej solidna niż on sam. Jego zęby prezentują absurdalny blask rodem z Los Angeles. Ale są sztuczne. Jego własne popsuły się i musiał je wymienić na zestaw, który sam wcześniej oszacował na jakieś 70 000$. Na jego ramionach widoczne są ślady jaśniejszej skóry: blizny po pożarze, który wywołał będąc na haju. „Mam wiele wspaniałych wspomnień z tamtego czasu – powie później – Problemem jest to, że twoje problemy cały czas istnieją i musisz stawić czoła całej tej kupie gówna, w której jesteś. Ale miałem jakieś 4 miesiące pozaziemskich przeżyć dzięki narkotykom. Byłem przekonany, że istnieją inne formy życia. Mam na to wystarczające dowody, żeby przetrwać resztę życia. Istnieją wyższe formy istnienia, niż te o których wiemy. To mi się po prostu objawiło”.

Frusciante jest gadatliwy w całkowicie niekontrolowany sposób. Teorie i skojarzenia pojawiają się u niego przy najmniejszych fragmentach rozmowy. Zapytałem go o mały szmaragdowy pierścionek, który nosi na prawej ręce. „Szmaragdy łączą mnie z Merkurym. Merkury pomaga w podejmowaniu decyzji. A ja potrzebuję dużego połączenia z tą planetą, ponieważ decyzje, które podejmowałem nie zawsze były dobre”. Ale to jego włóczęga spowodowała, że jest siłą sprawczą procesu tworzenia w Red Hot Chili Peppers. Napisał więcej niż pół „Stadium Arcadium” w tym przytulnym pomieszczeniu, w którym odpoczywamy po lunchu. Jak to kiedyś ujął Kiedis: „On jest zupełnie ponad to, to jakby Beethoven spotkał Hendrixa”

Zwykle to, czego akurat słucha Frusciante, ma duży wpływ na muzykę RHCP. W czasie nagrywanie By the way było to Fugazi. A tym razem? Wu-Tang-Clan, Roy Wood i Wizzard, Electric Light Orchestra, Brandy. Tylko w jego wizji, to może miec jakiś sens – “Bierzesz chórki od Brandy – sposób w jaki umieszczają rytm i przenosisz to na swoją gitarę, co w końcu prowadzi cię ponownie do Hendrixa, ale tylko tego od 1968r., kiedy jego polirytmiczny sposób grania naprawdę doszedł do głosu..”

Frusciante mówił dalej. To jakby obserwować Einsteina tnącego tablicę kredą i entuzjastycznie wyjaśniającego swoje teorie.


Przygoda muzyka z Red Hot Chili Peppers jest jednocześnie mroczna i fantastyczna. Początkowo był po prostu fanem, ale został przyjęty w zastępstwie zmarłego w wyniku przedawkowania Hillela Slovaka. Był rok 1988, śmierc Hillela doprowadziła do tego, że perkusista Jack Irons odszedł z zespołu. Na wolne miejsca przyjęto początkowo gitarzystę Parlament-Funkadelic – DeWayne’a "Blackbyrd" McKnighta i byłego perkusistę Dead Kennedys – DH Pelagro. Wszystko jednak uległo zmianie, kiedy trafili na 18-letniego geniusza gitary, swego wcześniejszego fana.

Frusciante dodał ich twórczości nowego wymiaru. Zmagał się jednak z trudami trasy koncertowej, ciągłymi podróżami i docinkami ze strony zespołu. „Wkurzało mnie, że nazywali mnie żółtodziobem, bo nie miałem żadnego doświadczenia w graniu z zespole. W początkowych latach Anthony był albo świetnym przyjacielem albo prawdziwym dupkiem. Po prostu się ode mnie odwracał. Wybierał sobie jakąś drobną rzecz, którą powiedziałem, albo zrobiłem, taką która za bardzo przypominała mu jego samego i stawał się dupkiem”.

W 1992 opuścił grupę w trakcie trasy koncertowej rzucając krótkie „Po prostu powiedzcie im, że oszalałem”. Po powrocie do LA Merkury całkowicie zawiódł [chodzi o łączność z planetą i roztaczaną przez nią aurę]. Frusciante podjął bardzo złą decyzję: „Myślałem, że mogę przedłużyć moje dobre odczucia i stan artystycznego zaangażowania poprzez używanie heroiny, a potem cracku”. Miał wystarczająco dużo pieniędzy, by być na haju przez 3 lata. Opowiedział mi o dniu, w którym z ostatnimi 10$ stanął przed wyborem: działka heroiny czy hamburger. Jego głos przycichł: „Nie chcę już o tym rozmawiać”.

Bez Frusciante zespół wrócił do Los Angeles. Przez pewien czas grał z różnymi muzykami, do momentu, w którym dołączył do nich były gitarzysta Jane’s Addiction – Dave Navarro, by nagrać „One Hot Minute”. („To nie brzmi dla mnie jak album RHCP. Zupełnie inny zespół” – powie mi później, w trakcie wywiadu Flea).

Co ciekawe biorąc pod uwagę fakt, że Frusciante był zarówno w zespole, jak i poza nim, nie chce on słuchać relacji drugiej strony. Nie czytał „Blizny”. „Prosiłem Anthony’ego o kopię przy jakichś 3 okazjach. Powiedział: jasne, ale nigdy mi jej nie dał” – mówi z uśmiechem. Nie czytał, ale słyszał, co jest w środku. Nie jest pod wrażeniem. „Są tam rzeczy, które miały być naszym sekretem. Mówiliśmy, że nie będziemy o tym gadać, ale tam jest wszystko. To nie jest najlepsza rzecz pod słońcem, ale wybaczam mu”.

Fanatyczny, jak zawsze, zajął się nowymi rzeczami: zdrowym jedzeniem, modlitwami, medytacją. Po rozwiązaniu zespołu planuje zając się tym ostatnim. „Jestem inny niż Anthony. Nie chcę być drugim Iggym Popem. Iggy jest bogiem, ale nie chcę mieć 60 lat i wciąż uganiać się za kobietami po całym L.A. Chcę być przygotowany na to, co będzie potem. Chcę odkrywać siebie przez medytację. Będę mnichem, chcę się nauczy hebrajskiego. Myślę, że nauka świętego języka opartego na liczbach będzie dobra dla mojego pojmowania egzystencji.”

Ale czy rzeczywiście mógłby być mnichem?? Jest geniuszem muzycznym i człowiekiem uzależnionym od muzyki. W okresie między 2004 i 2005r. wydał 6 albumów. Od mrocznego, pozostającego w pamięci „Will to Death" przez „Inside the emptiness”, aż do najbardziej akustycznego „Curtains” – w każdej z tych odsłon wydaje się odkrywać siebie w zupełnie nowy sposób. Właśnie skończył pracę nad kolejnym albumem The Mars Volta – razem ze swoim przyjacielem Omarem Rodriguezem-Lopezem. Zamierza nagrywać z nową dziewczyną – Emily Kokal. Później ma do niego dołączyć były wokalista Jane’s Addiction – Perry Farrel, żeby trochę popracować.

„Dążę do prostszego życia, która odrzuca wszystkie formy przyjemności, zarabiania pieniędzy i funkcjonowania w branży rozrywkowej i to kiedyś nastąpi”

Przetłumaczyła : abu3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Walentynkowo :D:D:D