Skoro już tu jesteś i czytasz to zostaw po sobie jakiś znak!
Komentarze jak wszędzie tak i tu są mile widziane !!!

piątek, 11 kwietnia 2008

Obrazy Frusciante

Po odejściu z Red Hot Chili Peppers, podczas trasy w Japonii w 1992 roku John staczał się z premedytacją i na własne życzenie. Jego życiem rządziły narkotyki, spalił dom, sprzedał wszystko co posiadał. Gdy sięgnął już najgłębszego dna, nie potrafił nawet grać. Był w fatalnym stanie psychicznym jak i fizycznym. Miał zaciągnięte długi u dealerów. Aby mieć pieniądze na dragi i spłacenie długów malował obrazy. Wystawiał je w galeriach i znajdywały one amatorów, którzy je kupowali.


Oglądając krótki film "Stuff" widzimy mieszkanie, wręcz melinę człowieka, którego w życiu obchodziły tylko dwie rzeczy, ściśle ze sobą związane: malowanie i narkotyki. Sam Frusciante mówił, że te obrazy ratowały mu życie, nie tylko pod względem finansowym, ale i duchowym. Malowanie było ukojeniem duszy, odnajdywał dzięki niemu strzępy wewnętrznego spokoju. Chwile spędzane na malowaniu z małą córką Flea - Calrą, dały mu siłę do przeżycia następnych kilku lat.

Każdy z fanów Fru traktuje te obrazy inaczej, ile ludzi, tyle opinii, odczuć i wrażeń na ich temat. Osobiście, na początku budziły we mnie pewien rodzaj niepokoju, były dla mnie wołaniem Johna o pomoc. Jednak niedawno, po długim czasie nie oglądania tych obrazów, zrozumiałam wreszcie, co Anthony miał na myśli, mówiąc w "Bliźnie", że obrazy Johna są niepokojące, ale piękne. Dotychczas na pierwszym planie był ten niepokój... Uważam, że do niektórych rzeczy - w dużej mierze dotyczy to twórczości Johna z czasów upadku - trzeba dojrzeć, coś sobie uzmysłowić, w końcu zrozumieć i właśnie obrazy Johna są tego doskonałym przykładem.


Opracowała Claudia

1 komentarz:

  1. DODAJĘ NAJLEPSZEGO BLOGA O JOHNIE FRUSCIANTE DO SWOICH LINKÓW, CO ROBIĘ ZBYT PÓŹNO, ALE DARUJĘ SOBIE... ;) POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Walentynkowo :D:D:D