Skoro już tu jesteś i czytasz to zostaw po sobie jakiś znak!
Komentarze jak wszędzie tak i tu są mile widziane !!!

wtorek, 11 września 2007

Koncert Chorzów 2007 - moje wspomnienia

Mam jeszcze parę minut i tak mi się przypomniało akurat teraz pewne zajście, jeszcze przed koncertem.
Ubawiła mnie ta sytuacja wtedy i bawi teraz.
Przyjechaliśmy kilka godzin wcześcniej i siedzieliśmy pod drzewami przy wejściu na skansen.
Było już późno, grał już drugi zespół przed RHCP, jak obok nas zaparkowała GRANATOWA SUKA. Ze środka wytoczyła się ekipa mundurowych. Staneli w zwartym szeregu i ruszyli po trawniku jak kosiarki celem "wyłapania" złej młodzieży, popijającej piwo (wcześniej przelaciała inna eskadra z psami).
Ja z córką siedziałyśmy na bluzach, mąż obok oparty o drzewo a mój kuzyn stał (jako jedyny z naszej czwórki) obok i gadaliśmy o pierdołach.
Za plecami miałam plecak a o niego oparta była puszka po Tyskim. ;D

NIEBIESKI podleciał, stanął nademną i w wiadomym 'tonie' przemówił:
- Czyje TO? - pokazał na puche - Twoje?
Ja wywaliłam oczy na gościa, pierwszy raz w życiu widziałam wtedy puszke po Tyskim ;) i mówie:
- Nie !
Oj się zagotował!
- Jak nie! To twoje!
- Nie moje! Pierwsze to widze - a pucha na plecaku ;)
- Dawaj papiery! - wystawił łape w moim kierunku - to czyje?
- Nie wiem, moje nie - i grzebie w plecaku za dowodem - podałam mu dowód, NIEBIESKI chrząknął (jak zobaczył ile mam lat ;D ) i do stojącego obok mnie kuzyna (15latka!)
- Pana?! - no myślałam, że zabije się śmiechem!
Ten mu odpowiedział:
- Nie moje

Niebieski wściekły wywalił ( ja siedzę a on stoi zaraz nademną) :
- To proszę posprzątać! Co tak PANI siedzi obok i udaje że śmieci nie widzi! To jest park! I musi być czysto!
- To ja mam sprzątać? - spytałam, spóściłam głowe i tak przygryzłam dolną wargę ze śmiechu że mnie później bolała przez pół koncertu.

I jak tu nie wierzyć kawałom o polic-majstrach ;D

Swoją drogą, skasowali wtedy kilka osób i dali im mandaty za "picie w miejscu publicznym".
Songbird, Chorzow Poland

3 komentarze:

  1. zuk_osaczony pisze


    zaglądam tutaj codziennie czekając na nowe informacje..
    czasem znajdę cos nowego ale szczerze powiedziawszy wiele rzeczy już znam czy wiem, jestem wtedy mile zaskoczona

    owe songbird juz chyba będę słuchać po raz 30..

    chwilę po tym występie nie miałam juz pojecia co właściwie wykonał john bo byłam zbyt skupiona na niewielkiej postaci samego johna którą lewo widziałam przez lornetkę..

    pozdrawiam i jutro czekam na jakieś notatki

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę ? Dzięki!

    To pisz mi : "byłam, widziałam, znam" ;) ;) ;)

    Wiem, że ci co kochają Fru wiedzą o nim wszystko ;) też mi się wydawało, że wiem dużo ale na szczęście tak nie jest i wciąż odkrywam nieścisłości w tym co wydawało mi się "pewnym faktem". Ale to dobrze, bo mam co robić ;)
    Tak jak z okładką MM ;)

    To może siedziałaś koło nas? ;D Też byłyśmy "kilometr" od sceny.

    Zbieram z sieci wszystko co znajdę.
    Wiem też, że dużo osób nie zna Johna (gdzie oni się uchowali? ;D ).
    Więc mają okazję poznać jego muzykę.

    Teraz mam mniej czasu, mogę posiedzieć tylko chwilę na kompie. Ale staram się być na bierząco ;D

    Pozdrawiam gorąco w ten paskudnie zimny i szary dzień ;)


    P.S. Musiałam włączyć moderację komentarzy - ale już wyłączyłam - bo jakiś świr pisał mi oferty matrymonialne, niestety uroki sieci ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. zuk_osaczony pisze


    :) dobrze, będę dawac znak ale daj słowo że jestem stały czytelnik

    ja własnie dzisiaj dzieki forum dowiedzialam sie ze john byl w 30 ton lista lista, w 2001 roku

    ale wtedy nie miałam pojęcia któż to jest ten miły pan w kraciatej koszuli, nawet nie pamiętałam tego odcinka i nadal nie pamiętam ale rzeczywiście - jest john i mówi: hello, i am john fruciante, you are watching 30 ton lis (?)

    niesamowite

    :)

    do jutra

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Walentynkowo :D:D:D