Skoro już tu jesteś i czytasz to zostaw po sobie jakiś znak!
Komentarze jak wszędzie tak i tu są mile widziane !!!

wtorek, 7 sierpnia 2007

Powiedziałam do Johna: hi! - szaleństwo

Człowiek głupieje przy ulubionej osobie. I wcale to nie musi być ktoś znany i uwielbiany przez tysiące fanów. Lubisz kogoś, spotykasz z nienacka, i co? Zamiast zachować się w miarę rozsądnie, stać nas no, mnie na kretyńskie "hi". Idiotyzm. Swoją drogą przy moim angielskim, to i tak raczej byśmy nie pogadali. Zresztą nawet gdyby Frusciante znał polski ( ;D;D;D ) i tak nie wydusiłabym słowa. Tak czy inaczej, "hi" poszło. Ciekawe co przyniesie jeszcze czas? Muszę wykuć jakąś regułkę w stylu: ...byłam w Chorzowie na RHCP, koncert był .... i co, mam mu powiedzieć: do bani? skłamać, i powiedzieć było ...REWELKA! A jak kiedyś znowu przyjadą, i zagrają podobny, bo się fanom podobało? Nie daj Boże! Muszę pomyśleć na drugą częścią zdania ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Walentynkowo :D:D:D